7.16.2012

Kpt. Tomasz Lewandowski


Byłam przekonana, że kiedyś jeszcze zdarzy się okazja poznać go osobiście… Prawie dokładnie rok temu minęliśmy się o ledwie kilkadziesiąt godzin w kolumbijskiej Cartagenie, skąd odlatywałam po ponad pięciu latach życia na morzu. On właśnie dopływał LUKĄ do portu, z Beatą i psem Wackiem – Tomek Lewandowski, „słynny żeglarz”, z którego żoną zdarzało mi się wymienić korespondencję.

Z całą pewnością można o nim powiedzieć: „wielki człowiek”. Nie ze względu na ponad dwumetrowy wzrost i potężną budowę ciała, ale dzięki jego osobowości.

Miał siłę i odwagę wcielać swoje marzenia w życie. Wielki hart ducha w dążeniu do osiągnięcia zamierzeń najsilniej chyba dał znać o sobie przed wyruszeniem w historyczny rejs, o którym marzył od dziecka i który realizował bez wsparcia sponsorów. Przezwyciężał ciągłe przeszkody i komplikacje. Nie podał się, kiedy na krótko przed startem bardzo pechowo złamał sobie łokieć, ani gdy uniemożliwiono mu dokończenie dwuletniego remontu i ze względu na prawo wizowe był zmuszony opuścić kraj oraz prawie gotową LUKĘ. Z pomocą nieocenionej żony Beaty zdalnie dokończył prace – udzielając jej szczegółowych instrukcji przez telefon i pocztę elektroniczną.

Najwyraźniej był też „wielki” jako mężczyzna, skoro od powrotu z rejsu dookoła świata potrafił szczęśliwie dzielić z żoną życie na kilkunastometrowej łódce, a jest to trudne zadanie i niewielu parom się udaje. Obserwowałam ich z podziwem. Odwiedzili LUKĄ Wyspy Wielkanocne, Archipelag Socorro, Clipperton Island i Wyspy Galapagos, ostatnio na dłużej zatrzymując się w okolicach bajkowych San Blas.

Był bezinteresowny, pomocny, ceniony i bardzo lubiany w środowisku żeglarzy. Miał świetne poczucie humoru i dosadny język. Prowadzone z nim dyskusje „o życiu” wpływały na decyzje i światopogląd wielu jego rozmówców.
Krążyły o nim legendy. Pozytywną energię rozsiewał daleko poza krąg osobistych znajomych. Odszedł zdecydowanie przedwcześnie.

Co nam zdążył przekazać?
Czasem napisał coś na blogu, ale to głównie Beata, mądrze i w pięknym stylu, latami opisywała jego/ich życie na wodzie.
Podczas swojego samotnego rejsu robił notatki. Mam nadzieję, że kiedyś ujrzą światło dzienne. Tak by pamięć o nim trwała, dając nam siłę i inspirację do walki o własne szczęście.
/pd/

Warszawa, 15 lipca 2012



4.19.2012

Spotkanie artystyczne

Dawanie wzbogaca, w co mocno wierzą członkowie Stowarzyszenia Twórczego Dialogu, którego jestem dumną współzałożycielką. Gorąco zapraszamy na spotkanie artystyczne, wspierające "Czuj Czuj - projekt o emocjach". Będziemy organizować materiały plastyczne do wykorzystania w warsztatach z dziećmi w Kurdystanie, dokąd jeszcze w tym roku wybiera się Olga Ślepowrońska.

Spotykamy się w najbliższą sobotę 21 kwietnia w warszawskiej Wetlinie a bogaty program "dla małych i dla dużych" wypełni cały dzień do późnego wieczora (program szczegółowy).
Towarzyszący akcji Kiermasz Artystyczny wspomogli m.in. Kazik Staszewski oraz Piotr Kaczkowski, ofiarowując płyty CD z autografami. Do nabycia będą również m.in. dzieła sztuki wschodzących artystów polskich i zagranicznych. ZARASZAMY!

4.16.2012

Spotkanie nt. jachtostopu #2


Nikt się nie spodziewał, że trzeba będzie spotkać się raz jeszcze. W odpowiedzi na zapotrzebowanie spragnionych informacji o najbardziej ekonomicznym sposobie podróżowania, z przyjemnością zapraszam na ciąg dalszy prelekcji na temat jachtostopu!

Wspomnę także o obchodach Roku Wagnera i zbliżających się uroczystościach 8 lipca w Gdyni. Żeglarskie Poniedziałki organizowane są przez Stowarzyszenie Żeglarskie Samoster w warszawskiej Tawernie Korsarz. Start godz. 19.30. Więcej o spotkaniu TUTAJ.

4.01.2012

Spotkanie nt. jachtostopu


Zapoczątkowana w latach 60. masowa produkcja jachtów z włókna szklanego, stworzyła pole do powstania jednego z najbardziej niezwykłych sposobów podróżowania, jakim jest jachtostop. Mimo, że ten środek transportu funkcjonuje już prawie pół wieku - na wieść o nim nadal wielu reaguje z niedowierzaniem.

Serdecznie zapraszam na jutrzejsze spotkanie w warszawskiej Tawernie Korsarz w ramach Żeglarskich Poniedziałków organizowanych przez Stowarzyszenie Żeglarskie Samoster, gdzie opowiem o własnej przygodzie z jachtostopem. Nie obędzie się też bez wspomnienia o obchodach Roku Wagnera i zbliżających się uroczystościach 8 lipca w Gdyni. Więcej o spotkaniu TUTAJ

Jacek Kulesza - Unplugged dla Ziemi


To bardzo spektakularny widok, kiedy zawsze nocą oświetlone główne obiekty miast - pogrążają się w ciemnościach. Choć Godzina dla Ziemi WWF ma znaczenie głównie symboliczne - trzeba chyba wierzyć, że zwiększa świadomość społeczną i zmniejsza marnotrastwo skończonych zasobów Ziemi. 

Poza "wygaszaniem miast" - co roku organizowane są imprezy towarzyszące akcji. Oto fragment występu Jacka Kuleszy na koncercie "Unplugged dla Ziemi" podczas Godziny dla Ziemi WWF, zarejestrowany wczoraj, 31 marca 2012. W warszawskim klubie "1500m2 do wynajęcia" wystąpili również: Projekt Warszawiak, Ania Rusowicz, Gaba Kulka, Urszula Dudziak, June, Paulina i Natalia Przybysz, Reni Jusis, Tomek Makowiecki, Mika Urbaniak, Marcelina, Joanna & The Forests oraz Monika Borzym. 
Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że udało mi się zarejestrować najgłośniejsze owacje publiczności tego wieczoru - właśnie po tej jedynej piosence, jaką wykonał ze sceny Jacek Kulesza :)